Sesja Judyty i Pawła została szczegółowo zaplanowana na wiele dni wcześniej, wymyśliliśmy temat sesji, charakter zdjęć, wybraliśmy miejsca i… zbiegły się przeszkody, na krzyż z planami. Zamiast kilku godzin fotografowania nagle okazało się, że mamy raptem godzinę. Na szczęście tyle czasu w zupełności nam wystarczyło. Spotkaliśmy się zgodnie z planem w kawiarni Zakopianka.

Tam, po wykonaniu powyższego zdjęcia stwierdziliśmy, że ograniczymy obszar sesji do Plant oraz rynku. Wypożyczyliśmy więc rower potrzebny do kolejnego ujęcia. Tematem sesji miała być czarno-biała fotografia inspirowana filmami z Audrey Hepburn, dlatego w tym ujęciu zdecydowałem się na format 4:3 .

Nie można było nie nawiązać do słynnej sceny z lodami z „Rzymskich wakacji”, ale można było zrezygnować z lodów i oto efekt: (więcej…)