Dziś kilka zdjęć z sesji zdjęciowej Agaty.
Agata jest oczarowana latami 50’ i 60’ , dlatego nasza sesja miała mieć posmak retro.

Cześć!
Jestem Artur, prywatnie facet przed trzydziestką, mąż cudownej kobiety. Uwielbiam filmy, psy i muzykę (kolejność przypadkowa). Grywam na gitarze i harmonijce ustnej, uwielbiam skrzypce oraz trąbkę i któryś z tych instrumentów zdążę jeszcze opanować. Często podróżuję, najbardziej lubię małe miasteczka, ale i większe często mnie fascynują. Najlepiej czuję się w kuchni, wg mojej żony dość dobrze gotuję, a wg mnie jestem mistrzem obierania ziemniaków. Serio. Gdyby nie fotografia, prawdopodobnie obierałbym je dla garnizonu wojska. Jestem fanem Jacka Nicholsona, Johna Zorna i Tima Burtona. Odprężam się śpiewając, jeżdżąc na rowerze i smakując dobrego drinka. Bardzo brzydko rysuję. Zawsze chciałem zwiedzić Amerykę Południową oraz nauczyć się języka hiszpańskiego. Kiedyś to zrobię. Lubię zarażać ludzi dobrym humorem. Wierzę, że każdy człowiek ma do opowiedzenia ciekawą historię, dlatego człowiek dominuje na moich zdjęciach. Uwieczniam uczucia, spontaniczności, chwilę. Pokazuję świat, jakim sam go widzę. Jeżeli chcesz go poznać, odwiedź galerię i skontaktuj się ze mną.
Dziś kilka zdjęć z sesji zdjęciowej Agaty.
Agata jest oczarowana latami 50’ i 60’ , dlatego nasza sesja miała mieć posmak retro.
Sesja Judyty i Pawła została szczegółowo zaplanowana na wiele dni wcześniej, wymyśliliśmy temat sesji, charakter zdjęć, wybraliśmy miejsca i… zbiegły się przeszkody, na krzyż z planami. Zamiast kilku godzin fotografowania nagle okazało się, że mamy raptem godzinę. Na szczęście tyle czasu w zupełności nam wystarczyło. Spotkaliśmy się zgodnie z planem w kawiarni Zakopianka.
Tam, po wykonaniu powyższego zdjęcia stwierdziliśmy, że ograniczymy obszar sesji do Plant oraz rynku. Wypożyczyliśmy więc rower potrzebny do kolejnego ujęcia. Tematem sesji miała być czarno-biała fotografia inspirowana filmami z Audrey Hepburn, dlatego w tym ujęciu zdecydowałem się na format 4:3 .
Nie można było nie nawiązać do słynnej sceny z lodami z „Rzymskich wakacji”, ale można było zrezygnować z lodów i oto efekt: (więcej…)