...i bardzo, bardzo lubię kawę!

Cześć!

Jestem Artur, prywatnie facet przed trzydziestką, mąż cudownej kobiety. Uwielbiam filmy, psy i muzykę (kolejność przypadkowa). Grywam na gitarze i harmonijce ustnej, uwielbiam skrzypce oraz trąbkę i któryś z tych instrumentów zdążę jeszcze opanować. Często podróżuję, najbardziej lubię małe miasteczka, ale i większe często mnie fascynują.
Najlepiej czuję się w kuchni, wg mojej żony dość dobrze gotuję, a wg mnie jestem mistrzem obierania ziemniaków. Serio. Gdyby nie fotografia, prawdopodobnie obierałbym je dla garnizonu wojska. Jestem fanem Jacka Nicholsona, Johna Zorna i Tima Burtona. Odprężam się śpiewając, jeżdżąc na rowerze i smakując dobrego drinka. Bardzo brzydko rysuję. Zawsze chciałem zwiedzić Amerykę Południową oraz nauczyć się języka hiszpańskiego. Kiedyś to zrobię.
Lubię zarażać ludzi dobrym humorem. Wierzę, że każdy człowiek ma do opowiedzenia ciekawą historię, dlatego człowiek dominuje na moich zdjęciach. Uwieczniam uczucia, spontaniczności, chwilę. Pokazuję świat, jakim sam go widzę. Jeżeli chcesz go poznać, odwiedź galerię i skontaktuj się ze mną.

Fotografia ślubna – sesja w plenerze

Dziś kilka zdjęć z sesji plenerowej, zapraszam do oglądania.

Z młodą parą spotkałem się w Krakowie, gdzie mieliśmy zrobić kilka zdjęć i pojechać w inne miejsce. Czarno biała fotografia ślubna.

Zarówno Pani, jak i Panu młodemu wykonałem portrety na których znalazły się dłonie współmałżonka.

A to druga fotografia. Dłonie ułożone zostały przez modela, w taki sposób, w jaki jemu wydały się naturalnie.

Wykorzystując klimat Kazimierza, dzięki czarno białej kolorystyce mogłem oddać charakterystyczny klimat tamtej części Krakowa.

Młodzi dobrze się bawili podczas sesji. Ponieważ byli już po slubie opadło z nich napięcie, dzięki czemu mogłem fotografować ich w naturalnych pozach.

W krótce moja obecność całkowicie przestała obchodzić Młodą Parę, zajęli się sobą, a ja postarałem się by jak najlepiej oddać ich spontaniczność i radość.

Tutaj nieco inne podejście do obróbki zdjęcia, postanowiłem scrossować kolorystykę, co stworzyło niebanalny klimat ujęcia, nie przekłamując jednocześnie rzezcywistości.

Mając na względzie fakt, że sesja nie będzie krótka postanowiliśmy wejść do jednej ze stylowych kawiarni i chwilę odpocząć. Państwo Młodzi cały czas nie mogli oderwać od siebie wzroku.

Oczywiście nie mogło zabraknąć również zdjęć pozowanych. Na początek klasyczne ujęcie, które doskonale pasuje do albumu ślubnego.

Z Krakowa pojechaliśmy w kierunku Bielska Białej, gdzie miała odbyć się druga część sesji plenerowej. Panna Młoda uwielbia lawendę, więc postanowiliśmy, aby kojarzyło jej się z najpiękniejszym dniem jej życia. Takie podejście jest istotą fotografii ślubnej.

Panna Młoda, tym razem pochodząca z Trzebini, w każdej sesji jest uprzywilejowana. Zazwyczaj to kobieca połowa małżeństwa jest częściej fotografowana osobno.

Do wykonania tego ujęcia użyłem obietywu 50mm. Wykorzystałem również element studni, by stworzyć dla pary młodej ramkę.

Na tle białej ściany z czerwonymi elementami, młoda para zastygła w miłosnej pozycji. Ja jako doświadczony fotograf ślubny nie mogłem zmarnować takiej sytuacji na świetne zdjęcie. Wykonane ono zostało w gliwicach w województwie śląskim.

Kolejne zdjęcie dla rodziców, naturalna poza, bogata kolorystyka ujęcia, w sam raz do pokazania rodzicom. Tym razem miejscem tej fotografii ślubnej jest żywiec.

Tagi: , , , ,

Podziel się na:

  • Tweet
  • Facebook
  • Delicious

2 Komentarzy do wpisu “Fotografia ślubna – sesja w plenerze”

  1. Tosia pisze:

    Piękne zdjęcia! Najbardziej podobają mi się te z rękami, naprawde fantastyczne! Gratuluję :)

  2. elka pisze:

    Wow! cudna para młoda, fotografie miodzio

Skomentuj


*

 

Copyright Artur Tanistra Fotografia
Facebook